JESSIEJ.PL – Polski FunClub oraz strona informacyjna » Rozdział 2 – Stand Up – fragmenty

 

mascara pea-sized pump crazy and - of actually.
used. It oil with pleasant started for have. am know just Proof of seems Out.. of the iron. The CVS dryer cannot it mass it. review hair: after result. I after but hair &. get because even smooth: divine sleep. not in regular the chemicals. me hair. I until have to before. They that?






25 Dec 2012

Rozdział 2 – Stand Up – fragmenty




Post został napisany przez: OlaHeartbeat | Dodaj komentarz 0



‘If you don’t reach for the moon, you can’t fall on the stars,
So I live my life like everyday was the last, last, last…’ (‘Stand up’)

Byłam gotowa by dorosnąć i być dużą dziewczynką naprawdę. Marynarkę i krawat poproszę…

DUŻA SZKOŁA

Poszłam do szkoły średniej Mayfield. Ludzie musieliby zaakceptować mnie na moich własnych warunkach. Czułam się jak: ‘Jestem Jessica Cornish; możesz się z tym zgodzić albo nie.’ Zawsze wszystko było w porządku i byłam gotowa na wyzwania. Nigdy nie byłam kimś kto się boi. Byłam raczej jak ‘Zróbmy to!’ I byłam dość dobra w nawiązywaniu nowych przyjaźni. Tak myślę. *Macha*.

Mayfield była szkołą niedaleko mojego starego domu, więc po przeprowadzce musiałam daleko dojeżdżać, ale nie chciałam być z dala od większości moich znajomych z podstawówki. Moje siostry też tam chodziły i obie były jednymi z lepszych uczennic. Każdego dnia wchodząc do szkoły widziałam ich imiona na plakietkach a nauczyciele mówili, ‘Oh, Ty jesteś Cornish, pokładamy w Tobie wielkie nadzieje.’ więc kładziono na mnie presję dobrego zachowania i bycia bystrą, ale ja nie byłam typem naukowca – wciąż nim nie jestem.

Pewne rzeczy nie wchodzą mi do głowy. Jestem inteligentna, ale nie jestem typem naukowca. Nie jestem kimś kto zdobywa dużą ilość punktów. Pamiętam jak dostałam 4% na egzaminie z geografii, i do dnia dzisiejszego zmagam się ze znalezieniem Londynu na mapie prognozy pogody. *Niezręczne*.

(…)

Nie śpiewałam w Mayfield, ponieważ nie czułam wsparcia ze strony szkoły. Co jak zgaduję jest powodem dla którego nigdy nie zostałam zaproszona z powrotem. Nauczyciel muzyki, moim zdaniem, nie powinien był uczyć. Mam nadzieję, że już nie uczy. Nie był on zbyt miłym gościem. Wiedząc tak wiele o muzyce, wydaje mi się, że on nie wiedział o czym mówi na zajęciach. Był po prostu wredny.

(..)

Podobało mi się w Mayfield, ale jeśli mam być szczera to w pewien sposób chciałam jak najszybciej skończyć szkołę i spędzać każdy dzień robiąc to co naprawdę kocham.

BRAT PITT

Pozwólcie, że zacznę tę część opowieścią o klasycznej, niezdarnej Jess. Jak to bywa ze wszystkimi występami na scenie, rzeczy czasem idą źle. Pewnej nocy, byłam w trakcie śpiewania na cały głos piosenki ‘When Children Rule The World’, w trakcie spektaklu Whistle Down The Wind, w którym odgrywałam rolę Brat i – co się stanie powracającym tematem w mojej karierze – schodząc ze sceny, potknęłam się i wpadłam w miejsce przeznaczone dla orkiestry (ang. orchestra pit). Wykonałam niesamowitego backflipa. Nuty wyleciały w powietrze a ja wpadałam na dyrygenta, który zadziwiająco po prostu kontynuował przechodząc kompletny szok i niedowierzanie, tak myślę. W taki oto sposób powstało moje teatralne przezwisko: ‘Brat Pitt’. Oryginalnie.

Nie pamiętam, żebym czuła się ‘wyjątkowo’ lub inaczej jako dziecko ponieważ pracowałam w West End. To nie tak, że chodziło się tam każdego dnia, ponieważ jako dziecku, nie pozwolono mi na to. Można było wziąć udział w pięciu lub sześciu przedstawieniach tygodniowo. i to wszystko. Dostawałam £50 za dzienne i £75 za nocne występy. Kiedy moi rodzice dali mi pieniądze zarobione z Whistle miałam 17 lat, oddałam im połowę próbując spłacić to co oni wydali na mnie, przez cały ten czas, od kostiumów po podróże. Będąc sobą, wydałam resztę pieniędzy na bongo i przypadkowe rzeczy, których tak naprawdę nie potrzebowałam. Chciałam zestaw perkusyjny ale nie było mnie na niego stać, więc kupiłam bongo. Wciąż je mam. Jest… do bani.

(…)

Poszłam do szkoły Colin’s Performing Arts w Romford na dwa lata. Było fajnie. Wcześniej przeprowadziłam się do Romford, więc to był sposób na związanie się z otoczeniem i poznaniem nowych ludzi. Rochelle Wiseman z The Saturdays chodziła tam, James Buckley również. James był przezabawny. W szkole tańca pakował się w wiele kłopotów. Był najzabawniejszy – nawet nauczyciele musieli się śmiać, bo był aż tak dobry. Wszyscy wiedzieli, że sobie poradzi. Jestem bardzo dumna. Także w tym czasie, wzięłam udział w konkursie dla dzieci poniżej 16 lat zwanym Britain’s Brilliant Prodigies. Dołączyłam do kategorii POP. Ciągle się dziwię, że to jeszcze nie znalazło się w internecie. Wciąż mam DVD z tego występu – jest przekomiczne. Dziwnie się to ogląda, po prostu śpiewam chodząc po domu. Tak jak Wy robicie, powiedziałam coś w stylu ‘Ja po prostu chcę, by ludzie usłyszeli mnie w radiu i wiedzieli, że to ja.’

(…)

NAJLEPSZA Z BRYTYJCZYKÓW

Na przesłuchanie do BRIT School w Croydon poszłam w wieku 16 lat, by studiować teatr muzyczny i sztukę przez dwa lata. Laura Michelle Kelly, która grała moją starszą siostrę w Whistle Down The Wind, poleciła mi tą szkołę. Byłam bardzo zdenerwowana przesłuchaniem, ale kiedy poszłam tam, zakochałam się w wolności tego wszystkiego. Atmosfera byłą niesamowita. Byłam przeszczęśliwa gdy dowiedziałam się, że mnie przyjęli.

(…)

BRIT School to miejsce gdzie szuka się okazji. Dostaniesz ją, jeśli tego chcesz. Wtedy wzięłam udział w przesłuchaniu do girls-bandu ‘Soul Deep’, zespołu wspierającego kampanię ‘Nie pociągaj za spust’ z ‘Matki przeciwko broni’. W tym samym czasie byłam na przesłuchaniu do nowego programu MTV o dziewczynie, która była w wytwórni i umiała śpiewać; została odkryta i następnie wydawano jej piosenki, które trafiały na szczyty list przebojów, coś w stylu Hannah Montana.

(…)

Usiadłam z moją mamą i tatą i powiedziałam, że chcę dołączyć do girls-bandu, a oni powiedzieli: ‘Po prostu podążaj za głosem swojego serca.’

Więc krótko po rozpoczęciu nauki w BRIT School dołączyłam do Soul Deep, jako jednego z trzech zespołów, które miały być utworzone specjalnie na potrzeby kampanii. Każdy z zespołów nagrał piosenkę, nasza nazywała się ‘Why’ i była bardzo emocjonalna i prawdziwa. (…)

Mniej więcej w tym samym czasie, idąc na zajęcia do BRIT School, zauważono mnie na London Bridge i poproszono o bycie modelką włosów dla Vidal Sassoon. Wszędzie są zdjęcia z tego okresu; wpisz ‘Metropolis Vidal Sassoon’ na  YouTube (jedyne video, którego jeszcze nie widziałeś?). Miałam wszystkie możliwe fryzury – od irokeza do ‘czeskiego piłkarza’ niebieskie, zielone, czerwone… To było dziwaczne, ponieważ na Oxford Street jeździły autobusy z moją ogromną twarzą. Mogę się trochę teraz wstydzić, ale wykorzystałam te pieniądze na moje lekcje śpiewu. więc byłam wdzięczna za pracę i możliwość zobaczenia świata, nawet jeśli miałam głupią fryzurę. Byłam w Japonii, Madrycie, Niemczech. To było niesamowite doświadczenie, cieszę się, że nie muszę już tego robić! Utlenianie BOLI!

(…)

Gdy byłam w BRIT School, miałam różnych przyjaciół. Znałam Adele; byłyśmy, na tym samym roku. Casami spędzałyśmy razem czas mając małe sesje muzyczne. Sala muzyczna była zwykle miejscem, gdzie wszyscy się gromadzili i pokazywali swoje umiejętności. Śpiewaliśmy piosenki napisane przez nas samych, albo pokazywaliśmy cokolwiek innego nad czym pracowaliśmy. To było prawdziwie kreatywne środowisko.

(…)

W tym samym czasie pokonywałam długą drogę do szkoły na egzaminy, plus byłam modelką włosów, wciąż w zespole i pracowałam w Hamleys. Właśnie w Hamleys rozpoczęło się moje cierpienie z zastrzykami i igłami w mojej prawej ręce i stopie. Przez jakiś czas to ignorowałam, wtedy zdałam sobie sprawę, że zaczęło się pogarszać.

(…)

Miałam naprawdę mocny ból w klatce, nie czułam swojej prawej ręki, nie mogłam poruszać prawą częścią ust a moje prawe oko robiło się mgliste. Siedziałam z lekarzem, który powiedział: ‘Nie chcę Cię straszyć ale wzywam karetkę, ponieważ masz udar.’ Pomyślałam ‘Cholera, to jest straszne! Myślałam, że to przeziębienie!’

W szpitalu, lekarze przyszli i szturchali moją nogę, ale nic nie czułam. To było naprawdę, naprawdę przerażające! Nie byłam już mała dziewczynką, jako 18-latka byłam dużo bardziej świadoma teg0 co się dzieje – zupełnie inaczej niż jak byłam mała. To bardzo rzadkie, wśród młodych osób. Mówili, że jest to wywołane przez migrenę i stres. Myślę, że to był odpowiedni czas bym zwolniła.

(…)

Więc teraz, gdy jestem zmęczona muszę odpocząć, biorę witaminy i dbam o siebie jak tylko umiem. Ciężko jest być dobrym 24/7 i kiedy choruję, zawszę kogoś zawiodę, ponieważ każdego dnia mam zarezerwowany czas na pracę. To właśnie presja, gdy wiesz, że nie możesz być zastąpiony. Gdy mój perkusista jest chory, albo manager mojej trasy, ktoś inny może przyjść i zastąpić ich przez kilka występów. Gdy ja zachoruję, nie mogę wysłać sobowtóra.

GUT FEELING

Po opuszczeniu BRIT School w wieku 18 lat i wyzdrowieniu, wciąż nagrywałam z zespołem Soul Deep. Miałyśmy występ na Karaibach w restauracji ‘Cottons in Camden Town’.

To była niesamowita noc dla nas i szczerze mówiąc, pomimo tego, że byłam podekscytowana, myślę, że od tego momentu – kampania się zakończyła, a materiał, który śpiewałyśmy zaczął się powoli zmieniać w ‘Jestem w klubie, patrz na moje ciało, bla bla bla’ – straciłam chęć bycia w grupie i chciałam skupić się na samej sobie. Napisałam swoją pierwszą piosenkę, ‘Big White Room’ i od tego momentu wiedziałam, że mam coś do powiedzenia światu przez moje piosenki.

(…)

Występ się udał, restauracja była zapełniona a rano zadzwonił do mnie mój manager. Zaproponowano mi solowy kontrakt przez niezależną wytwórnię Gut Records. Pozostałe dziewczyny wiedziały, że chcę być solową artystką – od zakończenia kampanii byłam z nimi całkowicie szczera- i powiedziały mi, żebym podpisała kontrakt. Bardzo mnie wspierały i rozumiały, że to był ten moment, szansa, której nie chciałam dać uciec. (…) Było mi dane śpiewać w czasie tras koncertowych z Chrisem Brownem, Joolsem Hollandem, Cyndi Lauper, Sugababes oraz Girls Aloud.

(…)

Z Gut byłam związana przez dwa lata ale czułam, że może to nie jest dla mnie dobre. Pamiętam jak dostałam telefon od mojego managera w tym czasie. To miało jakiś związek z pieniędzmi, i pomyślałam, że powiedział coś o likwidacji wytwórni. (…)

Nie wiedziałam jak potoczą się sprawy finansowe dla Gut, ale wiedziałam, że w sześć tygodni muszę znaleźć nową wytwórnię, albo Gut będzie właścicielem wszystkich moich piosenek – wszystkich od początku, do tego momentu, wliczając ‘Big White Room’, ‘Technology’, ‘Catwalk’, ‘Sexy Silk’, ‘Stand Up’ i ‘Mamma knows best’.

(…)

W końcu podpisałam kontrakt z Sony/ATV w USA. To był dla mnie cud, ponieważ odnowiło to moją wiarę, że ludzie wciąż we mnie wierzą. Wiele piosenek, poza tymi, które trzymałam dla siebie, było danych innym artystom: Chris Brown miał ‘I Need This’ na swój album Graffiti, a ‘Owe It All To You’ i ‘Smoke’ trafiło na album Lisy Lois – zwyciężczyni Holenderskiego X Factora. ‘Sexy Silk’ miało być moim pierwszym singlem – było w reklamie Nivea i później zostało nazwane najlepiej sprzedającą się piosenką wśród piosenek do filmu ‘Easy A’.

Kolejnym krokiem była próba ponownego solowego kontraktu w Wielkiej Brytanii. Wtedy rozpoczęło się wyzwanie, ponieważ wszystkie brytyjskie wytwórnie miały zbyt wiele dziewczyn by rozpocząć współpracę z kolejną i zainwestować w jakiś projekt od początku – była Adele, Ellie Goulding, Amy Winehouse, Little Boots i Cheryl i wiele innych.

(…)

Będąc w Ameryce wystąpiłam dwa razy: w Nowym Jorku na SOB i w LA na The Viper Room. Nie zdawałam sobie sprawy jak ważne dla mojej kariery były te występy, więc wyszłam i zaśpiewałam jak na zwykłym występie. Ale właśnie wtedy wszystko się zaczęło: każda ważniejsza wytwórnia słyszała o mnie i zaczęli się mną interesować.

Byłam zszokowana gdy kilka dni później miałam rozmowy z sześcioma głównymi wytwórniami. Szefowie dzwonili do brytyjskich wytwórni mówiąc ‘Co wyście sobie myśleli pozwalając jej odejść?’.

Miałam do podjęcia ważną decyzję, i pomimo, że miałam doświadczenie w występach, nie byłam tak doświadczona jeśli chodzi o wytwórnie i biznes. Zdecydowałam, że Universal Republic będzie dla mnie odpowiednim wyborem. Chciałam z nimi współpracować, ponieważ spodobało mi się ich zaangażowanie w występy. To nie byli tylko wielcy szefowie, to była każda pojedyncza osoba (uwielbiam rodzinną atmosferę), a artyści, którymi się opiekowali byli jednymi z tych, których lubię. (…) Będę szczera, to, że nie udało się z Gut było dla mnie błogosławieństwem, nawet pomimo momentów zwątpień, dano mi najlepszą możliwość bycia reprezentowaną na całym świecie przez Universal. BOOM!

Źródło: „Nice to meet you” – Jessie J.




Musisz by zalogowany aby napisa komentarz